Kim jestem ?

Nigdy nie wiedziałem do końca co chce robić w życiu i nawet nie byłem świadomy tego że depresje i inne przykre rzeczy pojawiały się w moim życiu własnie z tego powodu.

Skończyłem ogólniaka i zacząłem prace jak pracownik krajalnicy w piekarni w Sosnowcu. Nie miałem określonego celu kim chce w życiu być i czym się zajmować więc zmieniałem fuchy co chwile.

Pracowałem jako pomocnik kierowcy, jako tragarz w euro agd, jako ochroniarz, jako starszy zasypowy w firmie zajmującej się bakaliami, jako kasjer, jako sprzedawca, nawet jako opiekun na izbie wytrzeźwień. Do najlepszych fuch zaliczam prace w Fracu, Macu i na samym końcu na Hucie metali nieżelaznych “BATERPOL” na rafinacji.

Wykopki pojawiły się w moim życiu za sprawą kuzyna Tomka i jego teraz już zięcia, Krzyśka. Oni wywieźli mnie do lasu i pokazali wykrywacz metalu i całe to hobby. Pamiętam, że mój kuzyn łaził z wykrywaczem a ja kopałem. Gdy wykopałem łuskę z 1 wś i wyobraziłem sobie jak ktoś strzelał 100 lat temu z tego miejsca w któym ja klęczałem i ta łuska tam spadła wiedziałem że to hobby dla mnie.